Chip tuning – prosto, łatwo i przyjemnie?

Co może dać zmodyfikowanie chipa w aucie?

Ostatnie kilkanaście lat utworzyło całkiem nową kategorię w świecie tuningu samochodowego. Do końca lat 90 tuning opierał się bowiem na czystej mechanice, ewentualnie niewielkich, odwracalnych ustawieniach auta pod kątem konkretnych warunków drogowych. Szybki rozwój technologii komputerowej, chipów i złączy OBD2 spowodował jednak dynamiczny rozpęd komputerowo koordynowanej eksploatacji silnika, jego osprzętu i zawieszenia. Dziś można mówić o układach w niczym nie odbiegających rozwiązaniami technicznymi od telefonów komórkowych, przynajmniej tych prostszych. Oczywiście, należy tu dokonać wyraźnego podziału pomiędzy komputerem pokładowym a tak zwanym systemem infotainment – sterowaniu radiem, nawigacją i innymi modułami z zakresu komfortu. Ten drugi w rzeczywistości jest dalece bardziej zaawansowany, jednak to komputer pokładowy jest w stanie regulować mapy silnika, jego moment obrotowy czy poziom obrotów na biegu jałowym – tego nie da się zmodyfikować nawet najnowszym systemem infotainment w kabinie samochodu. 

Chip tuning programu sterującego pracą auta

Choć wydaje się to nieintuicyjne, chip tuning jest stosunkowo prosty i bardzo łatwo za jego pomocą podnieść moc auta o kilka lub kilkanaście procent. Wszystko bierze się z zapasu jakościowego i technologii używanych przy projektowaniu i produkowaniu samochodów – tuning programowy pozwala po prostu na zmniejszenie marginesu wytrzymałości auta. Służy do tego prosta modyfikacja map silnika, determinujących jego zachowanie podczas różnych warunków. Mapy wgrywane są niczym utwory muzyczne na telefon – za pomocą komputera i kabla. Każdy proces tuningu poprzedza oczywiście rozszerzona diagnostyka silnika – bez tego istnieje ryzyko nieprzewidzianej usterki spowodowane nadmiernym obciążeniem podzespołów, zwłaszcza w starszych pojazdach. Warto dodać także, iż w niektórych samochodach chip tuning jest czynnikiem wymuszającym zmianę niektórych elementów, na przykład intercoolera czy całego układu chłodzenia. To z kolei wiąże się w skrajnych sytuacjach z modyfikacjami zderzaków, celem pomieszczenia nowych, niefabrycznych podzespołów. Bez tych zmian silnik szybko ulegnie przegrzaniu. Jak widać, czasami teoretycznie prosta modyfikacja może spowodować konieczność lawinowych modyfikacji, niczym efekt domina. 

Samemu czy w warsztacie?

Kolejną ciekawostką jest fakt, iż ,,chipowanie” auta można zrobić… samemu. Na przeróżnych portalach aukcyjnych i sklepach internetowych można znaleźć całe pakiety służące do tego celu. W ich skład najczęściej wchodzą kable oraz płyty cd z oprogramowaniem. Samo oprogramowanie jest w miarę intuicyjne, jednak największe problemy bywają podczas procesu instalacji. Wielu sprzedających pisze instrukcje samemu, więc osoba kupująca jest skazana na wiedzę lub niewiedzę (nierzadko) amatorów. 

W większości przypadków lepszym rozwiązaniem jest wizyta w warsztacie samochodowym lub tuningowym. Wielu mechaników jest biegłych do tego stopnia, że bez problemów sami zrobią podstawowy tuning mapy silnika – nie jest konieczna wizyta u profesjonalnych tunerów. U nich można zrobić znacznie bardziej zaawansowane strojenie silnika, połączone z dopasowaniem go do tuningowych podzespołów.

Nowy program sterujący silnikiem – czy warto?

Odpowiedź zależy od wymagań kierowcy. Osoby chcące auta jeżdżącego nieco szybciej z pewnością będą zadowolone z efektów. Ktoś oczekujący zauważalnego efektu,,wow” może się rozczarować – konieczne będą dalsze modyfikacje. Interesującym ,,efektem ubocznym” tuningu programowego może być zmniejszenie spalania, jednak wiele zależy od konkretnego typu mapy silnika.