Czupakabra – fakty i mity. Ta legenda potrafi wystraszyć!

Krwiożerczy stwór żerujący na zwierzętach domowych i gospodarskich? Bezlitosny wysysacz owiec, którym od lat straszy się w Ameryce Łacińskiej małe dzieci, doprowadzając je tym do lęków i traum? Historie o mitycznej czupakabrze przekazywane są w pewnych rejonach świata z pokolenia na pokolenie i wciąż budzą trwogę! Ile jest w nich prawdy, a ile mitu?

Czym jest czupakabra?

To niezwykłe zwierzę jest bohaterem lub może bardziej antybohaterem licznych legend miejskich całego świata. Co ciekawe pierwsze doniesienia o jego istnieniu i niezwykłych, przerażających umiejętnościach pojawiły się we wczesnych latach 90. XX wieku i mimo wielu prób, do dziś nie udało się wiarygodnie potwierdzić ich realności. Specjaliści twierdzą, że czupakabra to jedynie mit i straszak, ale tak naprawdę nie istnieje. Jednocześnie w podaniach ludowych powtarzanych setki razy i wymawianych z drżeniem głosu, potwór jakim jest to zwierzę wydaje się być autentyczny. Jak jest naprawdę? Tego nie wie nikt!

Co wiadomo o czupakabrze?

  • Wg legend jej istnienie związane jest z Meksykiem, południowymi stanami USA oraz Portoryko. To tam pojawiły się pierwsze wzmianki o
  • bestialsko wyglądającym, latynoamerykańskim zwierzęciu, które miało wysysać krew z owiec.
  • Etymologia nazwy pochodzi wprost od słów „chupar” – ssać oraz „la cabra” – koza, co w wolnym tłumaczeniu określa się wysysaniem kóz.
  • Chupacabra opisywana jest jako stworzenie duże, masywne, ciężkie i przypominające nieco małego niedźwiedzia. Podobno na grzbiecie ma szereg kolców i ciągną się one od szyi aż do ogona.
  • Badający ten mit kryptozoolodzy twierdzą, że legendy wskazują tu również na kosmiczne pochodzenie. Być może ten stwór był nawet domowym zwierzęciem kosmitów, które po znalezieniu się na ziemi zaczęło wysysać krew z innych domowych i około domowych zwierząt naszego gatunku.
  • Wizualnie przypomina gada, ma mieć zielonkawo-szarą skórę i poruszać się na tylnych łapach, w sposób podobny do kangurów. Być może gdyby istniała naprawdę, to przypisano by ją do gatunku psowatych, ale z o wiele większymi kłami i z wydzielającym się wokół niej zapachem siarki

Legendę o czupakabrze powielały przez lata portorykańskie gazety, m.in. El Vocero i El Nuevo, które poniekąd przyczyniły się do jakiegoś uwiarygodnienia tej opowieści, wspominając o podejrzanych w tamtych czasach zgonach kóz, koni i owiec. Wiele takich śmierci przypisywano wówczas właśnie czupakabrze, chociaż również dobrze mogła to być satanistyczna sekta. Tych z kolei w regionie Portoryko było w latach 90. naprawdę wiele.