Kim jest Paweł Wilczak i w kogo się wcielał?

Paweł Wilczak to bez wątpienia człowiek wielu talentów. Czasem żartobliwie o takich mówi się ,,człowiek orkiestra”. Jest bowiem aktorem telewizyjnym, filmowym, dubbingowym, teatralnym a także scenarzystą, reżyserem i przedsiębiorcą. Co ciekawe, musiał być niezłym ,,utrapieniem” dla swojej rodziny. Jest synem lekarzy, dodatkowo rodzinną tradycję kontynuował starszy brat. Tylko on postanowił się wymknąć z tego schematu i rozpocząć karierę aktorską.  Wystąpił również w wielu reklamach telewizyjnych. Reprezentował takie marki jak Lay’s, Cyfrowy Polsat czy Proszek ,,OMO”. Bynajmniej nie z braku pieniędzy. Paweł Wilczak w 2010 roku zajmował 79 miejsce na iście najbogatszych Polaków Show-Biznesu Forbes. Również jego dorobek w zakresie nagród nie pozostawia złudzeń co do świetności kariery. W 2002 roku został wyróżniony nagrodą Wiktora w kategorii Najpopularniejszy Aktor. Podczas IV Festiwalu Dobrego Humoru w Gdańsku został oficjalnie uznany najlepszym aktorem komediowym. Rok 2004 przyniósł mu nagrodę Telekamery w kategorii Najlepszy Aktor i wdzięczny tytuł Najbardziej Zakręconego Aktora zwieńczony Nagrodą Świra. Od tego też roku na Promenadzie Gwiazd widnieje odcisk jego dłoni. 

Najbardziej znane role. 

Filmografia Wilczaka sięga roku 1986, kiedy to w ESD zagrał epizodyczną rolę chłopaka na imprezie. Dalej pojawiały się coraz bardziej znaczące role. Nie da się nie zauważyć, że większość tytułów z tej listy to polskie komedie, które kochają i uwielbiają miliony Polaków różnych pokoleń. Bez wątpienia przyczyniło się to do popularności aktora. W roku 1999 wcielił się w rolę konwojenta w kultowym filmie Kilerów dwóch. Następną kreacją był ,,Kosa” z Hakera. Znany jest jednak nie tylko miłośnikom komedii, lecz także pasjonatom polskich seriali obyczajowych. Przez 3 lata wcielał się w salowego Marka Zbieć w Na dobre i na złe. Obsadzony też został w kultowej produkcji Sfora. Gościnnie wystąpił nawet w 82 odcinku Miodowych lat. Najdłużej wcielał się w postać bez wątpienia w serialu Usta, usta, gdzie przez 10 lat odgrywał Adama Dawidzkiego. Jest to rola, która przyniosła mu największą popularność ostatnich lat. W tej komediowej fabule Paweł Wilczak czuł się z resztą jak ryba w wodzie.

Paweł Wilczak jako aktor dubbingowy.

Głosem Pawła Wilczaka przemawiają do nas również animowane postacie. Po raz pierwszy użyczył go w 2001 roku Peek’owi z Psy i koty. Również Dołek, czyli krasnoludek z 7 krasnoludków. Historia prawdziwa pożyczył na chwilę strun głosowych od Wilczaka. Rok później w jego ślady poszedł Jack Slate z Dead to rights II. Ostatnią postacią, której podłożył głos był Henry z filmu Bociany.