Tatuaż na przedramieniu- ponadczasowy klasyk

Można śmiało rzec, że w 2021 roku posiadacze tatuaży doczekali się momentu, w którym przestali być uznawani za kryminalistów. Choć wielu, zwłaszcza starszych, wydziaranych gości tęskni trochę za tym klimatem gangsterki to trzeba przyznać, że jest to ogromne ułatwienie dla wszystkich posiadaczy tatuaży. Wraz ze wzrostem popularności i świadomości na temat ten modyfikacji wzrosła tolerancja na tatuaże choćby w miejscach pracy, dzięki czemu większość może pozwolić sobie na tę przygodę z tuszem pod względem praktycznym. Co ciekawe, coraz mniejsze znaczenie ma czy jest to standardowy tatuaż na przedramieniu czy tak zwany ,,rękaw”. Coraz więcej osób decyduje się na ten rodzaj ozdoby a jak wiadomo- z tatuażami jak z chipsami. Na jednym się nie kończy. Wróćmy sentymentalnie do czasów, kiedy jeden mały tatuaż na przedramieniu czynił cię gangsterem. 

Tatuaż na przedramieniu- tak się zazwyczaj zaczęło. 

Powiedzcie nam, jeśli się mylimy, ale jeśli macie wydziaranych znajomych lub sami jesteście pomalowani a dzieł sztuki jest już dawno dużo więcej niż jedno, to strzelamy, że pierwszy był przeważnie w tym samym miejscu. Tatuaż na przedramieniu to taki starter pack młodego ,,brudnopisu”. Tak to się u większości z nas zaczęło. Oczywiście miał być pierwszym i ostatnim- nawet jeśli teraz musisz się dobrze przyjrzeć, by go odnaleźć. To jego jednak zazwyczaj darzymy największym sentymentem. I to on najbardziej dostaje od życia ,,w kość”. Zazwyczaj młodzi, bez doświadczenia jak dbać o tatuaż popełniamy mnóstwo błędów przez co dość szybko traci swój pierwotny blask. Jaki by nie był- ma jednak w sobie coś wyjątkowego. Dlaczego właściwie akurat na to miejsce decydujemy się, gdy myślimy o pierwszym tatuażu?

Tatuaż na przedramieniu- wszelkie superlatywy.

W porównaniu do innych miejsc tatuaż na przedramieniu jest względnie mało bolesny. Oczywiście jest to kwestia bardzo indywidualna, ale skóra tam nie jest wyjątkowo cienka i przyzwyczajona do otarć i urazów, co zdecydowanie zmniejsza jej czułość i ułatwia sprawę. To dobre miejsce na każdy wzór- dosłownie wszystko w tym miejscu pasuje. Dodatkowo dla samego tatuatora przedramię jest komfortowym miejscem do tworzenia- skóra jest nieruchoma, budowa anatomiczna ręki oddaje nam przestrzennie płótno- jest zwyczajnie ,,płaska”. Ze względu na to oraz możliwe wielkości naszego wzoru, tatuaż na przedramieniu nie jest wyjątkowo drogi w porównaniu do na przykład uda. Nie możemy też pominąć kwestii mody. Przez wiele lat niesamowicie na czasie były choćby napisy na nadgarstku czy proste symbole- jaskółki, zegary, znaki nieskończoności. Aż się łezka w oku kręci na myśl, ile w latach wczesnych dwutysięcznych powstało kopii identycznych wzorów w tych samych miejscach…