Tatuaż na szyi- męski odpowiednik biżuterii

Tatuaż na szyi- męski świat zdecydowanie szybciej oszalał na jego punkcie. Istotnie jest to coraz powszechniejszy rodzaj modyfikacji na jaki decydują się fani kolorowania skóry. Nawet z ogólnikowych obserwacji można stwierdzić, że to faceci częściej decydują się na taką ekstrawagancję. Dlaczego? Powodów może być mnóstwo, ale są to wciąż jedynie domysły. Może to kwestia kulturowa, może czysto techniczna. Pomijając kwestię płci, trzeba przyznać, że tatuaż na szyi, męski czy też kobiecy to przejaw wyjątkowej zagorzałości w uwielbieniu tego rodzaju ozdabiania ciała. Wiąże się z wieloma poważnymi decyzjami i może wpływać na naszą przyszłość. Samo jego wykonanie również jest nieco bardziej skomplikowane i wymaga więcej gimnastyki niż tatuaż w standardowym miejscu. Specyficzna lokalizacja, niezwykle trzeba przyznać widoczna, porównywana jest często do twarzy. Słusznie, ponieważ szyja jest najczęściej tak samo mocno wyeksponowana o ile nie przykryjemy jej szalikiem czy golfem. 

Czy tatuaże na szyi są tylko dla facetów?

Tatuaż na szyi- męski, ordynarny, odważny. Czy tatuaże w tym miejscu są zarezerwowane jedynie dla mężczyzn? Oczywiście, że nie. Coraz więcej kobiet decyduje się na ten rodzaj ozdobienia ciała. Dlaczego jednak na ulicach wciąż widzimy więcej facetów z wydziaraną szyją? Powodów może być wiele, choć zawsze pozostaną jedynie domysłami. Pierwszy może być czysto techniczny. Faceci częściej noszą krótkie fryzury, które umożliwiają pełne wyeksponowanie projektu. W dopełnieniu z odpowiednio dobranym uczesaniem tatuaż często stanowi wręcz spójną całość. Kobiety, które przeważnie noszą dłuższe włosy zasłaniające szyję, częściej decydują się na tatuaże na obojczykach i dekolcie, które w odróżnieniu od panów często mają okazję eksponować. Nawet w obecnych czasach duży wpływ może mieć też kwestia kulturowa. Tatuaż na szyi uznawany jest wciąż za ekstrawagancję, która wedle nadal wielu osób nie uchodzi kobiecie. Mamy zakorzenione w naszych obyczajach, że kobietom nie przystoi taka ordynarna według wielu ozdoba. Zbyt rzuca się w oczy, nie uchodzi matkom, żonom, młodym dziewczętom, ale tym starszym jeszcze bardziej. Facet z tatuażem na szyi może od czasu do czasu co najwyżej zostać nazwany ,,kryminalistą”, gdzie większość już się jedynie na te słowa uśmiecha z politowaniem ale i sentymentem. Warto rozważyć też kwestię wzorców i inspiracji. Tatuaż na szyi kojarzy się często z męskim światem sportowców, głównie walczących na ringu bądź klatce. Warto też zauważyć, że mężczyźni mają mniej miejsc na zrobienie tatuażu, które mogą eksponować na co dzień. Nie noszą dekoltów, spódnic i koszulek z odkrytymi plecami i ramionami. Może to być jeden z powodów, dlaczego prawdziwi fani tatuaży szukają miejsc, gdzie będą się mogli nimi częściej chwalić.