Kim jest Mirosław Zbrojewicz?

Mirosław Zbrojewicz to polski aktor filmowy, telewizyjny i teatralny. Popularność przyniosła mu postać Andrzeja „Gruchy”, w którego wcielił się w komedii Chłopaki nie płaczą. Na swoim koncie ma także wiele innych ról, zagrał m.in. w filmach Kiler, E=mc² oraz Kac Wawa. Co jeszcze wiemy o życiu zawodowym oraz prywatnym Mirosława Zbrojewicza?

Mirosław Zbrojewicz — kariera

Zbrojewicz urodził się 25 lutego 1957 roku w Warszawie. Tam też studiował w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej, którą ukończył w 1981 roku. Ciekawe jest, iż w młodości nic nie wskazywało na to, że zostanie aktorem. Jeszcze w drugiej klasie liceum mierzył niespełna 150 cm wzrostu, a jego twarz pokryta była licznymi wypryskami. Nagle jednak „wystrzelił” wzrostem i stał się jednym z wyższych chłopców w klasie. Jeszcze wtedy nie miał pomysłu na swoją przyszłość, a jego matka chciała, żeby pracował w bibliotece. W końcu jednak postanowił spróbować swoich sił w aktorstwie, jednak zrobił to bez przekonania.

Zabawne, że tak potoczyły się moje losy, bo do szkoły teatralnej poszedłem bez większego przekonania. Za pierwszym razem nie poszedłem na egzamin, bo nie nauczyłem się wierszyków. Za drugim też nie nauczyłem się wszystkiego, ale matka kazała mi pracować w jakichś dziwnych miejscach, więc już nie miałem wyjścia… Myślę sobie, że w szkołach teatralnych, gdy przyjmują roczniki, to się umawiają, że w jednym roku biorą samych ślicznych, a w drugim grubych lub brzydkich. (…) Przed komisją wypadłem pewnie tak samo, jak inni moi koledzy, ale najwidoczniej musiał być taki plan, że wezmą brzydkiego i pryszczatego. No to wzięli mnie – mówił w jednym z wywiadów.

Na deskach teatru Mirosław Zbrojewicz zadebiutował od razu po skończeniu szkoły. Pierwszą sztuką, w której wystąpił był Mistrz Piotr Pathelin wystawiany w Lubuskim Teatrze im. L. Kruczkowskiego w Zielonej Górze, z którym aktor związany był przez rok. W latach 1983-1992 występował w warszawskim Teatrze Pracowni. Związany był także z Teatrem Powszechnym w Radomiu (1991), Teatrem Szwedzka 2/4 w Warszawie (1993-1994), Teatrem Rozmaitości w Warszawie (1994-2001), Teatrem 77 w Łodzi (1997), Teatrem Studio w Warszawie oraz Teatrem Dramatycznym w Białymstoku (2010).

Na dużym ekranie zadebiutował w 1989 roku w filmie Ostatni dzwonek, w którym wcielił się w postać strażaka. Popularność przyniosły mu role w takich produkcjach, jak Chłopaki nie płaczą (2000), E=mc² (2002) oraz Sztoz 2 (2011).

W 2013 roku roku nominowany był do Węży (antynagroda przyznawana najgorszym polskim filmom) za występ w komedii Kac Wawa, a w 2017 roku za rolę w filmie Gejsza.

Mirosław Zbrojewicz — filmografia

Mirosław Zbrojewicz wystąpił w wielu filmach i serialach. W wywiadzie dla wp.pl szczerze przyznał:

Brałem praktycznie wszystkie role, jakie mi proponowali. Do 1989 r. byłem aktorem, który stał w kącie. Miałem pecha, bo skończyłem szkołę teatralną w stanie wojennym, a aktor najwięcej propozycji dostaje, gdy jest młody. (…) Ja zacząłem bardzo późno i dlatego musiałem grać jak najwięcej. Ktoś kiedyś powiedział mi, że jak otwierał lodówkę, tam Zbrojewicz. Fakt, w pewnym momencie było tego dużo.

Telewidzowie mogą go kojarzyć z produkcji takich jak Sfora, Klan, Trzeci oficer oraz Odwróceni. Ojcowie i córki. Jeśli chodzi o filmy, to Zbrojewicz znany jest przede wszystkim z ról w Chłopaki nie płaczą, E=mc2 oraz Sztos 2. Zajmuje się także dubbingiem.

Nie da się ukryć, że aktor ma niezwykle charakterystyczną twarz. Z racji swojego wyglądu i głosu bardzo często jest obsadzany w rolach gangsterów, przestępców lub innych typów spod ciemnej gwiazdy.

Mirosław Zbrojewicz — życie prywatne

Żoną Mirosława Zbrojewicza jest Barbara Zbrojewska. Kobieta, podobnie jak jej mąż, związana jest z teatrem. Pracuje jako inspicjentka.

Para ma trójkę dzieci. Najstarszy syn Mateusz to owoc poprzedniego małżeństwa ukochanej aktora. Chłopak jakiś czas temu przyznał się, że jest homoseksualistą. Zbrojewicz przyznał w jednym z wywiadów, że jego żona miała problemy z zaakceptowaniem całej sytuacji. On jednak przyjął wszystkie fakty z chłodną głową. Wspiera syna, bierze udział w licznych kampaniach mających na celu walkę z homofobią i otwarcie mówi o prawach osób LGBTQ+.

Jedyna córka Mirosława Zbrojewicza i Barbary Zbrojewskiej pracuje jako agentka swojego ojca. W wywiadzie, który udzieliła Krzysztofowi Ibiszowi w programie Demakijaż, zdradziła, że kiedy była dzieckiem to rodzice rzadko bywali w domu.

Rodzice bardzo dużo pracowali. Ta praca w teatrze była naprawdę tak obciążająca, że ich praktycznie w ogóle nie było w domu. Myśmy zostawali z babcią lub z siostrą taty. Ale jak już rodzice pojawiali się w domu to było zawsze pełno ludzi, było zawsze wesoło i dużo się działo. Dom był zawsze otwarty i to było fajne.

Aktor przyznaje, że kiedy był młody, rodzina nie znajdowała się na liście jego priorytetów.

Mam do siebie bardzo dużo żalu i pretensji, że za mało starałem się być dobrym ojcem. A kim powinien być dobry ojciec? Dobry ojciec powinien zapewnić dzieciom szczęśliwe dzieciństwo i umiejętność śmiałego patrzenia w przyszłość — przyznał w 2021 roku w wywiadzie dla Onet Kultura

To, że wszystko przetrwało, to ogromna zasługa jego żony.

Jak skończyłem szkołę teatralną to myślałem o wszystkim, tylko nie o zakładaniu rodziny. Rodzina, jakoś tak się stało, że się założyła. A potem ta rodzina miała szansę przetrwać tyle lat. Dzisiaj naprawdę mam wrażenie, że tylko dzięki mojej żonie.

Zbrojewicz przez wiele lat borykał się także z problemem alkoholowym. Zreflektował się dopiero dzięki swoim bliskim.

Piłem długo i dużo, ale nigdy do dna. Jestem alkoholikiem niepijącym od wielu lat i wydaje mi się, że z tą chorobą jest tak, że na każdego działa inaczej. Najpierw rodzina powiedziała mi, żebym przestał pić. Musiałem to sobie przemyśleć. Zrobiłem to na raz: gdy już doszedłem do tego wniosku, że trzeba przestać, to po prostu przestałem pić — wyznał w programie Demakijaż.

Mirosław Zbrojewicz — Instagram

Aktor nie prowadzi konta na Instagramie. Podkreśla, że zależy mu na prywatności, a liczba jego fanów świadczy o tym, że aby być docenionym, nie trzeba pozować na ściankach i informować na bieżąco o swoim życiu.