Nowy wymiar męskich zakupów w drogerii

0
(0)

Jeszcze niedawno zwrot „męskie zakupy w drogerii” uznano by za oksymoron. Mężczyźni, zmuszeni towarzyszyć swoim partnerkom, w perfumerii nudzili się śmiertelnie. A przynajmniej udawali, że się nudzą. Jeśli już potrzebowali wody po goleniu, sprawnie zdejmowali z półki używany od lat produkt i kierowali się do wyjścia – w zakupach kosmetyków nie było nic męskiego. A przynajmniej nic, co w naszej kulturze uznawano za męskie. Na szczęście te czasy już minęły i panowie mogą zadbać o siebie bez poczucia śmieszności.

Rewolucja w męskiej pielęgnacji

Trudno powiedzieć, dlaczego w ciągu ostatnich dekad „prawdziwy mężczyzna”, wchodząc do łazienki, miał do dyspozycji tylko mydło i piankę do golenia. Jeszcze w XVIII wieku panowie używali przecież obficie pudru, pomad, pachnideł, a nawet produktów, które dziś określilibyśmy mianem kolorowych kosmetyków do makijażu. Nawet jeśli wszelkie zabiegi upiększające służyły wówczas tuszowaniu niedostatków higieny, bez wątpienia nie było w nich nic niemęskiego. Tymczasem w drugiej połowie XX wieku nawet dedykowane mężczyznom perfumy Ralph Lauren stawiano obok pędzla do golenia z dużą nieśmiałością.

Zapewne potrzeba naukowej rozprawy, by dociec, w jaki sposób na męski wizerunek wpłynęły dwie wojny i inne wydarzenia, które wstrząsnęły światem przez ostatnie stulecia. Dość, że dziś o mężczyźnie, który używa kremu pod oczy, nie mówi się już z lekkim lekceważeniem „metroseksualny”. To po prostu osoba, która dba o swoje zdrowie (wszak skóra jest największym z narządów ciała, nie mniej ważnym niż mózg czy mięśnie) i dobre samopoczucie.

Czemu służą męskie strefy w perfumeriach?

Zastanawiać może fakt, że w drogeriach pojawiły się tzw. męskie strefy. Od dawna oczywisty jest podział na damskie i męskie zapachy perfum – panie mają przecież w tym zakresie całkiem inne preferencje niż panowie i nawet wspomniane już Ralph Lauren Polo doczekały się kobiecego wariantu. Jednak męski krem do twarzy czy balsam do ciała mogą wprawiać w lekką konsternację, zwłaszcza, że na półkach nie znajdziemy wielu odpowiedników opisanych jako kobiece. Czy to także kwestia upodobań do innego typu aromatów, jakie nierozerwalnie wiążą się z wszelkiego typu kosmetykami?

Męska strefa w drogerii to w pewnej mierze owoc dobrego marketingu. Panowie nie potrzebują innego żelu pod prysznic czy kremu do stóp niż kobiety. Pod wieloma względami męska i damska skóra mają identyczne potrzeby, a wyróżnienie kosmetyków dla panów czarnym kolorem opakowania albo wyrazistym zapachem mentolu nie ma wpływu na ich walory użytkowe. Mężczyźni po prostu nadal czują się lepiej, kiedy nie muszą robić zakupów w sklepie dla kobiet – męska strefa to miejsce, w którym są „u siebie”. Idea męskiej pielęgnacji nie jest jednak wyłącznie pomysłem handlowców

Dlaczego mężczyźni potrzebują specjalnych kosmetyków?

Męska strefa w drogerii to przestrzeń na artykuły dedykowane specyficznym potrzebom płci, np. na kosmetyki do brody i wąsów. Okazuje się, że szczególnej pielęgnacji wymaga nie tylko męski zarost, ale i cera, o której stanie decyduje zupełnie inna niż u kobiet gospodarka hormonalna. Panowie bardzo długo nie muszą zmagać się z utratą jędrności i gęstości skóry, podczas gdy u pań – w związku z mniejszą liczbą włókien kolagenowych – pierwsze zmarszczki pojawiają się już w trzeciej dekadzie życia. Męska cera ma za to zdecydowanie silniejszą skłonność do przetłuszczania się i wyprysków w związku z intensywniejszą produkcją sebum.

Różnice w specyfice cery nie są jedynym powodem, dla którego w męskiej strefie drogerii znajdziemy kremy do twarzy o nieco innym składzie niż te dedykowane kobietom. Rolą tych kosmetyków jest łagodzenie podrażnień, o jakie nietrudno w związku z goleniem zarostu, a także ochrona skóry narażonej na działanie niekorzystnych czynników środowiskowych, co przy typowo męskich aktywnościach (np. pracy fizycznej) zdarza się znacznie częściej niż przy preferowanych przez płeć piękną.

Produkty do pielęgnacji męskich włosów i zarostu

Nawet Ci współcześni entuzjaści męskiej linii Ralph Lauren Poloi akcesoriów Gillette, którzy nie widzą potrzeby stosowania kremu anti-age, chętnie zaglądają do męskiej strefy w drogerii w poszukiwaniu odpowiednich preparatów do włosów i zarostu. Blisko 80% mężczyzn zmaga się z problemem, który obcy jest większości kobiet, czyli łysieniem androgenowym. Najlepszy kosmetyk nie uczyni cudu na zaawansowanym etapie choroby, ale w jej pierwszych fazach dobry męski szampon może zahamować proces utraty włosów.

Nie od dziś niekwestionowanym atrybutem męskości jest zadbany zarost. Ostatnimi laty modne stały się imponujące brody, których estetyczny wygląd zależy od równego kolorytu i odpowiedniej miękkości włosów. W naturalny sposób kosmetyki barberskie zagościły w łazience każdego brodacza, czyniąc wyłom dla innych specyfików do męskiej pielęgnacji. I słusznie. Czas już najwyższy na równouprawnienie mężczyzn i kobiet w pielęgnacji skóry i jej przydatków, skoro zabiegamy o to w innych obszarach!

Jak przydatny był ten artykuł ?

Kliknij na gwiazdki i oceń artykuł

Średnia ocena 0 / 5. Liczba głosów 0

Bądź pierwszy i oceń artykuł